Sekrety urody Audrey Tautou
Kosmetyki Audrey Tautou traktuje użytkowo. Bardzo często chodzi na co dzień bez makijażu dlatego woli ukryć twarz w dużych okularach przeciwsłonecznych. Aktorka stara się dbać o swój wizerunek podczas gal i uroczystości, na których musi wyglądać oszałamiająco, bo tego oczekują od gwiazdy fani.
Dbałość o urodę Audrey ograniczyła do minimum.
Cóż, gdy wygląda się tak nieziemsko jak ona można sobie na to pozwolić. Cera aktorki jest nienaganna, gładka i świetlista. Audrey nie lubi podkładów, bo nie musi ich używać. Jej zdrowa skóra i tak się obroni sama, wystarczy ją tylko lekko podkreślić. Dla Audrey codziennym rytuałem kosmetycznym jest prysznic i to w zasadzie wszystko co robi dla siebie. Drugą rzeczą jest krem do twarzy, wcale niewyszukany, po prostu aktorka musi czymś nawilżyć skórę twarzy, by nie była sucha ściągnięta.
Balsam do ciała to kosmetyk zupełnie jej obcy. Aktorka nigdy nie używała tego typu produktów, bo nie ma na to czasu ani ochoty. Oczywiście ciało odpłaciło jej za to. Sucha skóra całego ciała to efekt takich działań, ale aktorka nic sobie z tego nie robi.
Być może zmieni podejście za kila lat, gdyż jak u większości osób szczupłych, skóra szybciej traci jędrność.
Jeśli chodzi o makijaż aktorka maluje się tylko w pracy. Na co dzień jej cera odpoczywa od ciężkich filmowych podkładów. Do Audrey pasuje za to czerwona szminka do ust i taki jej wizerunek najczęściej widzimy. Makijażyści filmowi bardzo polubili Audrey w takiej właśnie oprawie – minimalistyczny makijaż, za to mocna czerwień warg.
To dodaje jej seksapilu i tajemniczości.
Aktorka od lat sukcesywnie odmawia wszelakim firmom kosmetycznym, które chcą uczynić z niej swoją twarz. Nic dziwnego, Audrey ma przepiękną twarz. Audrey lubi Francję, swoje skromne życie, przyjemności i przy tym chce pozostać. Jak widać Audrey to nietypowa kobieta, która swoje gwiazdorstwo traktuje w dość specyficzny sposób.
Tagi dla tego wpisu: balsam do ciała, kosmetyki, sucha skóra, zdrowa skóra
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.
